No nareszcie koniec roku. A już myślałam że na spokojnie sobie popisze. I oczywiście wyszło inaczej. Komputer do naprawy. Z góry przepraszam Was za błędy, które popełniłam lub jeszcze popełnie. Zapewniam jednak, że w ciągu najbliższych dni pojawi się nowy post. Tym razem będzie to sen i jak zawsze postaram się o "mocne" zakończenie.
Kiedy kolejny co? Nudam się !!!!!
OdpowiedzUsuńKiedy kolejny???
UsuńWitam. :D Wpadłam na blog całkiem przypadkowo - znalazłam go na rejestrze blogów, nie miał za dużo rozdziałów i fabuła zdawała się być całkiem oryginalna więc wzięłam się za czytanie. :)
OdpowiedzUsuńMam naturę marudy więc przed tym jak cię wychwalę muszę ponarzekać. :D Ale jestem zdania że jak ktoś szczerze powie komuś błędy, nie na złość tylko z czystej szczerości, można dużo z tego wynieść i się poprawić, a więc do rzeczy. :D
Bardzo mało opisów robisz. :< To według mnie główny problem, bo rozdzialiki są krótkie ze względu na brak opisów. :< Czytając można ciągle zapisywać się pytaniami (Jak wygląda pokój i cały dom Angel? Jak daleko od jej domu znajduje się wiadomy park? Jak wygląda bohaterka i jej rodzina?). Rozdziały nabrałyby pewnego rodzaju "masywności" a przedstawiony świat stałby się bardziej plastyczny, nie uważasz? :) Proponuję, może to głupie, ale przeczytać sobie jeden rozdział jakiejś ulubionej książki i zamiast "brnąć do przodu" skupić się na sposobie przedstawiania świata przez narratora. Zapewniam, że nawet z przyjemnością można się dużo rzeczy nauczyć. :)
Druga sprawa to właśnie króciuteńkie rozdziały. :) Nie będę się w tym temacie bardzo rozpisywać, bo jak sama zaczynałam pisać moje pierwsze wypociny, notki miały podobną długość. ^^
No i trzecim problemem jest pewna niewyjaśniona sytuacja, nazwałabym ją pewnego rodzaju błędem logicznym, ale możliwe, że wszystko wyjaśnisz w przyszłych rozdziałach. Otóż nie do końca rozumiem, czemu zmarła dziewczyna może swobodnie rozmawiać z żyjącymi osobami, które nawet ją widzą. Skoro jej ciało zostało znalezione w parku, wykluczam możliwość zombie. Sklonowała się jakoś? Wybacz, ale nie rozumiem tego. :D
No i na koniec, jak obiecałam, muszę Cię wychwalić. :D
Bardzo ciekawy pomysł na opowiadanie. Żadnych nowo odkrytych zdolności magicznych czy parapsychicznych, które sprowadzają się do wysłania bohaterki do szkoły magii. Bardzo częste tematy = bardzo nudne. Ty za to postanowiłaś zająć się innym przedstawieniem umierania - jako okazję do zostania samym bogiem śmierci. Oryginalny pomysł = zaciekawienie czytelnika. :) Mnie zaciekawiłaś, a zapewniam cię - to duży wyczyn. ^^ Poza tym szablon idealnie trafia w sedno tematyki bloga. Niby prosty - ciekawy nagłówek i reszta utrzymana w stonowanych kolorach - a jednak jest w nim coś fajnego. :) To Twój pierwszy blog? Tak pytam z ciekawości. :)
No cóż, zrobię sobie mini reklamę i zaproszę Cię na jednego z moich blogów: http://dragons-soul.blogspot.com/ . ^^
A tymczasem dołączam do obserwatorów i czekam w zniecierpliwieniu na kolejny rozdział. :)
zasypywać się pytaniami* . :D Pardon. ^^
UsuńSzkoda. Mam nadzieję, żę szybko naprawią twój komputer :) CZEKAM...
OdpowiedzUsuń